13 lutego w Szkole Podstawowej w Kozłowie od samego rana unosiła się w powietrzu wyjątkowa atmosfera. Korytarze wypełniły się śmiechem, szeptami i cichym podekscytowaniem, bo to był dzień, na który wszyscy czekali — walentynki. Na szkolnym holu ustawiono stolik pełen kolorowych kopert i serduszek. To właśnie tam odbywało się rozdanie walentynek. Dzieci z bijącymi sercami podchodziły, by sprawdzić, czy ktoś zostawił dla nich miłą wiadomość. Każde dziecko otrzymało także słodką niespodziankę od prawdziwej Myszki Miki — lizaka w kształcie serduszka. Dzieci mogły robić sobie zdjęcia z przyjaciółmi w magicznym sercu pełnym pozytywnych słów. Największe poruszenie wywołał jednak niespodziewany gość. Do szkoły zawitał ogromny niedźwiedź polarny! Biały, puchaty i przyjazny, spacerował po korytarzu, przybijając piątki i pozując do zdjęć. Dzieci były zachwycone — śmiech i okrzyki radości niosły się po całym budynku. To był dzień pełen ciepła, serdeczności i małych gestów, które na długo zostaną w pamięci uczniów. Walentynki w Kozłowie pokazały, że najpiękniejsze prezenty to uśmiech, dobre słowo i wspólnie spędzony czas.
Ewa Rzucidło